Tymczasem również w tych mniej typowych przypadkach frankowicze mają realne szanse na sukces, o ile odpowiednio przygotują swoją argumentację i zgromadzą właściwe dowody.

Rozwód a możliwość unieważnienia kredytu

W przypadku kredytów zawartych przez byłych małżonków, rozwód nie musi oznaczać przeszkody w walce o unieważnienie umowy kredytowej. Jeżeli byli partnerzy potrafią współpracować i uzgodnić wspólną linię działania, mogą razem wystąpić przeciwko bankowi, co jest szczególnie korzystne, gdy kredyt nadal jest spłacany. Kluczowe w takich sytuacjach jest znalezienie prawnika, który zna się zarówno na sprawach cywilnych, jak i rodzinnych i pomoże uzgodnić odpowiednią strategię procesową. Natomiast gdy kredyt został już wcześniej spłacony, każda ze stron może samodzielnie dochodzić swoich roszczeń – niezależnie od relacji z byłym współkredytobiorcą.

Prowadzenie działalności gospodarczej w kredytowanym lokalu a status konsumenta

Kredytobiorcy, którzy prowadzą firmę w nieruchomości objętej sporem z bankiem, często obawiają się utraty statusu konsumenta. Jest to istotne, ponieważ uprawnienia wynikające z przepisów o ochronie konsumentów mają kluczowe znaczenie w sprawach frankowych. Sytuacja prawna w tym zakresie uległa jednak zmianie na korzyść kredytobiorców – orzecznictwo europejskie uznaje, że jeżeli nieruchomość w większości (co najmniej 55%) służy celom mieszkaniowym, status konsumenta zostaje zachowany. Decydujące znaczenie ma też cel kredytu w momencie jego zaciągania – jeżeli pierwotnym zamiarem było zamieszkanie, to fakt prowadzenia działalności w późniejszym okresie nie wyklucza możliwości skorzystania z ochrony konsumenckiej.

Kredyt frankowy zaciągnięty przez pracownika banku

Niektórzy frankowicze, którzy w chwili podpisywania umowy byli zatrudnieni w bankach, mają wątpliwości, czy mogą skutecznie dochodzić unieważnienia umowy. Sądy jednak coraz częściej przyznają, że sam fakt pracy w banku nie świadczy o pełnej wiedzy na temat konstrukcji prawnej i ryzyk kredytów indeksowanych kursem waluty obcej. Kluczowe jest udowodnienie, że dana osoba – mimo zatrudnienia – nie miała wpływu na treść umowy i nie była zaznajomiona z jej ryzykami. Osoby zajmujące się w bankach np. obsługą klienta czy pracujące w działach niezwiązanych z produktami kredytowymi mogą być nadal uznawane za konsumentów. Takie podejście sądów znajduje odzwierciedlenie w korzystnych wyrokach również dla tej grupy frankowiczów.

Sprzedaż nieruchomości w trakcie sporu sądowego

Zdarzają się przypadki, gdy frankowicz rozważa sprzedaż kredytowanej nieruchomości już po złożeniu pozwu lub nawet w toku procesu. Choć może się to wydawać ryzykowne, nie istnieją przeszkody formalne uniemożliwiające dokonanie takiej transakcji. Sprzedający powinien jednak poinformować nabywcę o toczącym się sporze sądowym i zabezpieczyć odpowiednie dokumenty, w tym promesę od banku dotyczącą wykreślenia hipoteki. Ważne jest również uwzględnienie skutków takiej sprzedaży w pozwie – może być konieczne dostosowanie żądań procesowych do nowego stanu faktycznego, szczególnie w zakresie spłaty kredytu. Sam fakt zbycia nieruchomości nie wpływa negatywnie na możliwość dochodzenia roszczeń.

Wnioski

Nietypowe okoliczności nie przekreślają możliwości skutecznego dochodzenia swoich praw przez frankowiczów. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie argumentacji, znajomość aktualnego orzecznictwa i profesjonalna reprezentacja przed sądem. Doświadczenie pokazuje, że nawet w pozornie trudnych przypadkach możliwe jest uzyskanie korzystnego wyroku – co potwierdzają liczne orzeczenia zapadające na korzyść kredytobiorców niezależnie od ich statusu rodzinnego, zawodowego czy sytuacji majątkowej.