W niektórych przypadkach wyrok zapada już po kilkunastu miesiącach, w innych – na pierwszą rozprawę trzeba czekać latami. Szczególnie dotyczy to dużych miast, gdzie liczba podobnych spraw znacznie przewyższa możliwości przerobowe sądów.
W Polsce toczy się obecnie około 200 tysięcy postępowań dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej. Opóźnienia w rozpoznaniu spraw są powszechne, a wiele osób oczekuje przyspieszenia decyzji sądów – często po to, by móc sprzedać nieruchomość obciążoną hipoteką lub uporządkować swoją sytuację finansową. Choć narzędzia takie jak wniosek o zabezpieczenie roszczenia są dostępne, ich skuteczność jest ograniczona.
Prawnicy reprezentujący kredytobiorców nie mają zbyt wielu możliwości faktycznego przyspieszenia postępowań. W niektórych przypadkach stosowane są niestandardowe strategie – np. wycofanie pozwu i złożenie go ponownie z nadzieją, że trafi do innego sędziego lub sądu o mniejszym obciążeniu sprawami. Ten manewr jednak wiąże się z kosztami, w tym utratą części opłaty sądowej oraz ryzykiem pokrycia kosztów zastępstwa procesowego po stronie banku.
Kolejną trudnością jest sytuacja, w której sprawa trafia do sędziego nieprzychylnego konsumentom lub niestosującego orzecznictwa europejskiego. W takim przypadku reakcja musi być przemyślana i oparta na doświadczeniu pełnomocnika, który zna praktykę danego wydziału sądu. Kluczowe znaczenie ma tutaj jakość sporządzonych pism procesowych i trafność argumentacji prawnej.
Niektórzy kredytobiorcy, mimo przedłużających się postępowań, korzystają z pozytywnego efektu, jakim jest zabezpieczenie roszczenia. Oznacza to, że nie muszą oni spłacać rat kredytu w trakcie trwania procesu. Co więcej, na skutek aktualnych orzeczeń TSUE mogą liczyć na odsetki ustawowe za okres postępowania, których wysokość aktualnie wynosi ponad 11% rocznie.
W skali kilkuletniego procesu może to oznaczać realne korzyści finansowe sięgające dziesiątek tysięcy złotych. Dlatego dla wielu konsumentów oczekiwanie na wyrok staje się mniej uciążliwe, gdy wiedzą, że może im to przynieść wymierne zyski – również w sprawach takich jak BOŚ kredyt we frankach.
Reasumując, choć czas postępowań sądowych w sprawach frankowych często jest wydłużony, to istnieją działania, które – odpowiednio zastosowane – mogą poprawić sytuację kredytobiorcy. Kluczowe pozostaje jednak wsparcie profesjonalnego pełnomocnika oraz strategiczne podejście do prowadzenia sporu.